Piotr Sobas 


...Przyroda otaczała mnie od zawsze, w młodzieńczych latach była to zabawa starym aparatem zenit, później przerodziło się to w miłość do ornitologii i trwało to do czasów szkoły średniej. To właśnie wtedy wpadła mi w ręce książka Włodzimierza Puchalskiego "Wyspa Kormoranów", która stała się lekturą na całe moje "fotograficzne" życie. Po wielu latach  w terenie z aparatem w ręku okazuje się, że emocje podczas fotografowania są wciąż takie same jak "zabawa" starym zenitem. Miejsca, gdzie rozwijam swoją pasję to głównie Puszcza Niepołomicka, Beskid Niski, "Zatorszczyzna" oraz Biebrzański Park Narodowy, w którym jestem rok rocznie wiosną.