Plener fotograficzny Tarnawa Niżna - maj 2016

25.05.2016 przeszedł do historii jako data rozpoczęcia pierwszego od bardzo dawna pleneru fotograficznego Okręgu Krakowskiego ZPFP. Jako miejsce naszego pleneru wybraliśmy znaną nam Tarnawę Niżną w Bieszczadach. Miejsca noclegowe i bazę do wypadów stanowiła kultowa Baza nad Roztokami w której można bardzo dobrze zjeść (również posiłki wegetariańskie).

W plenerze wzięli udział członkowie OK ZPFP oraz zaproszona przez nas Królowa Bieszczad  Inka Wieczeńska z ORP ZPFP.

Po przyjeździe na miejsce uczestników pleneru i zakwaterowaniu zorganizowaliśmy rekonesans okolicy czyli Doliny Górnego Sanu aż do miejscowości Bukowiec. Zobaczyliśmy malownicze torfowisko Tarnawa Niżna z kwitnącym bagnem zwyczajnym i nieco skromniejszą wełnianką. Wieczór tego dnia został zagospodarowany na spotkanie informacyjne na temat planów na kolejne dni i atrakcji jakie można zobaczyć w okolicy.

26.05.2016 wcześnie rano, jeszcze przed wschodem słońca wszyscy uczestnicy wyruszyli do Doliny Górnego Sanu. Tego poranka słońce nam nie dopisało a cała dolina była zasnuta mgłą co również sprawiło, iż krajobraz prezentował się tajemniczo a każdy mógł znaleźć odpowiedni dla siebie temat.

Po udanym ,nieco mrocznym poranku odwiedziliśmy stary , zapomniany cmentarz w Beniowej.  Po powrocie do bazy część osób odespała poranek a część skorzystała z możliwości uczestnictwa we mszy świętej i procesji Bożego Ciała w kościele znajdującym się w pobliżu.

Kolejnym punktem naszego pleneru stał się wodospad na potoku Hylaty. W czasie podróży samochodami na miejsce zaskoczyła nas dość mocna ulewa ale na nasze szczęście gdy dotarliśmy na miejsce wszystko ładnie się przetarło. Zaplanowany na wieczór pokaz diaporam w bazie nie doszedł do skutku z powodu awarii sprzętu…

27.05.2016 pobudka już o 1:30 , w planie wyjście na Bukowe Berdo. Uczestnicy pleneru niemal w pełnym składzie wyruszyli na szlak z miejscowości Muczne około 2:15. Podchodzenie w akompaniamencie nawołujących puszczyków uralskich nie sprawiło nam wielkiego kłopotu. Gdy wyszliśmy nad ścianę lasu naszym oczom ukazał się niesamowity widok doliny przykrytej gęstą kołdrą z chmur. W tym momencie każdy z nas nie miał żalu do bardzo wczesnej pory wstawania. Widoki podczas przemarszu grzbietem Bukowego Berda zapierały dech w piersiach a każdy z nas korzystał z nich do woli komponując kolejne ujęcia. Kilka osób skorzystało z okazji i odwiedziło pobliską Tarnicę. Niezwykle zadowoleni i usatysfakcjonowani wróciliśmy do bazy.  Po obiedzie wyruszyliśmy ścieżką przyrodniczą do cmentarza w nieistniejącej miejscowości Dźwiniacz. Część uczestników w tym czasie pojechała w dolinę Sanu oraz na żeremia bobrowe celem „upolowania” pływających bobrów.

Wieczorem zorganizowaliśmy wspólne ognisko z akompaniamentem gitary i wokalem naszego kolegi Sławka Knasia. Sławek na okoliczność tego wydarzenia przygotował pamiątkowe śpiewniczki dla każdego z uczestników pleneru. Nie było osoby przy ognisku która by nie śpiewała. Wspólny śpiew w akompaniamencie gitary Sławka był świetnym dopełnieniem pełnego wrażeń dnia.

28.05.2016 pobudka o 3:30 i wyjazd na wschód słońca do doliny Sanu. Tym razem światło i mgły pięknie nam zagrały. Po obiedzie część uczestników wybrała się na szlak prowadzący do Sokolików Górskich gdzie mogliśmy sfotografować cerkiew która zlokalizowana jest tuż za granicą państwową z Ukrainą a w drodze powrotnej mieliśmy okazję spotkać kumaki górskie w pełni godów.

Wieczorem druga próba zorganizowania pokazów diaporam OK ZPFP zakończyła się powodzeniem a sprzęt tym razem bardzo dobrze współpracował. Około dwie godziny wędrówki wśród pięknych obrazów okraszonych dobrą muzyką z domieszką domowych nalewek był niepowtarzalnym doznaniem. Wydawać by się mogło, iż ostatniego dnia nie będzie chętnych na kolejny wschód słońca w dolinie Sanu. Nic bardziej mylnego, wstaliśmy niemal wszyscy i na pewno nikt nie żałował. Tego dnia światło również ładnie zagrało. Po przyjeździe do bazy, śniadaniu i regeneracji pożegnaliśmy się mając w pamięci piękne widoki, dziką przyrodę, wspólne dyskusje, niezapomniane klimatyczne ognisko i mocne postanowienie kontynuacji nowej tradycji wspólnych kilkudniowych plenerów.

W plenerze udział wzięli: Diana, Ela, Alina i Bogusław, Inka, Adam i Iwona, Kazik, Leopold, Sławek oraz Paweł.

Dziękujemy Dyrektorowi Bieszczadzkiego Parku Narodowego Panu Leopoldowi Bekierowi za przychylność w organizacji naszego pleneru fotograficznego.

Do zobaczenia na jesiennym plenerze Okręgu Krakowskiego Związku Polskich Fotografów Przyrody.

Relację przygotował Paweł Wrona